Witam w mojej Dziupli!

Ten blog będzie o mnie. O tym co lubię, czym się zajmuję , o czym marzę. O rzeczywistości. O ludziach. O tym co mnie otacza.O moim hobby przede wszystkim.




Obserwują mnie

środa, 6 lipca 2016

kuferek na biżuterię

Jakiś czas temu były u mnie Gosia i Gosieq :) Miło i twórczo spędziłyśmy czas. Powstał wtedy kuferek, który bardzo lubię i służy mi na moje biżutki.






wtorek, 28 czerwca 2016

Granatowa szkatułka

Blog mi kurzem i pajęczynami zarósł.....biorę więc miotełkę i sprzątam! :)
Po dłuuuugiej przerwie znów wracam do decu. Dziś pokażę granatową szkatułkę na biżuterię. Pani, która zamówiła była z niej bardzo zadowolona :)








niedziela, 17 maja 2015

Pudełko prawie komunijne

Dziś dzień Pierwszej Komunii Świętej córki mojej przyjaciółki. Postanowiłam zrobić dla Oliwii drobny upominek. Czasu miałam niewiele, jak zwykle zresztą ostatnio :) Zrobiłam więc pudełko z motywem dziewczynki, która bardzo mi się podoba , a której chyba jeszcze nigdy nie użyłam :) Całość wywoskowana woskiem do drewna oraz pastą kameleon. Wieczko- lakier matowy.  W środku aniołek gipsowy- w końcu jakiś motyw komunijny musi być! :)






środa, 13 maja 2015

Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki

Wczoraj, 12 maja był Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki. Jest to święto w Polsce niedoceniane, niezauważane, ale dla nas- pielęgniarek bardzo ważne.
Nasz zawód- to zawód trudny, ciężki, wymagający dużo empatii, zrozumienia i szacunku dla drugiej osoby. Nie jesteśmy doceniane przez naszych pracodawców, którzy ciągle myślą, że pielęgniarki to "pomocnicy" lekarzy. Tak nie jest. Mamy ukończone wyższe studia, specjalizacje w wielu dziedzinach, kursy i inne szkolenia. Niejeden lekarz kończy swoją karierę naukową na studiach i potem już się nie dokształca. Wiem, co mówię. Jesteśmy wykształcone, dobrze przygotowane do pracy i rozumiemy pacjentów. I cieszy nas poparcie ludzi- zarówno tych którzy są pacjentami jak i ich rodzin, bliskich.
Wczoraj z okazji międzynarodowego Dnia Pielęgniarki odbyły się w wielu miastach pikiety, manifestacje i strajki. U mnie było podobnie. Związek zawodowy Pielęgniarek i Położnych działający w naszym szpitalu zorganizował wystawę. Tak to nazwałyśmy. Ustawiłyśmy pod szpitalem trzy namioty w których były zaaranżowane sale chorych. W pierwszym pokazałyśmy jak jest. Zagęszczone sale, mnóstwo dokumentów, braki personelu. W drugim pokazałyśmy jak być powinno. Stały tam dwa nowoczesne łóżka, komputer, brak dokumentacji papierowej, personel dostępny przez cały czas, zarówno pielęgniarski jak i psycholog, terapeuta, rehabilitant. A w trzecim namiocie - jak będzie. No i jak będzie? Przewidujemy brak pielęgniarek, pacjenci pozostawieni samie sobie, samoopieka- to hasło przewodnie. Niestety tak to wygląda. Młodzież do tego zawodu się nie garnie. Bo czym ich zachęcić? Słabe zarobki, ciężka praca,zmianowa. 

Jak wiecie studiuję obecnie. Jestem na pierwszym roku mgr. I na 70 studiujących ze mną osób 3/4 to dziewczyny dobrze powyżej 40roku życia. Młodzieży jest mało. A i te , które są, zapewniają, że po skończeniu studiów- wyjeżdżają, a to do Niemiec a to do UK. Kto się nami zaopiekuje? Czarno to widzę. 
Chcę Wam pokazać jak wyglądała nasza wystawa. Wzbudziła spore zainteresowanie. ludzie podchodzili , oglądali, dodawali nam słów otuchy, mówili, że się z nami solodaryzują, że rozumieją trudną sytuację i że są za nami. To bardzo miłe, dziękuję za słowa wsparcia, otuchy i życzliwość. 
Kilka fotek z naszej wystawy, na koniec.









poniedziałek, 9 marca 2015

Kobiecy kalendarz

Na Forum Decoupage został ogłoszony konkurs, pt. Być kobietą. Fajny, taki babski temat, dużo możliwości. Mimo pernamentnego braku czasu postanowiłam wziąć udział.Tym bardziej, że miałam już zaczęty kalendarz- przygotowany do ozdobienia. Zmieniłam tylko zamysł i zrobiłam go w babskich klimatach. Grzbiet ozdobiłam koronką, popatynowałam, powoskowałam trochę. Całość wylakierowana aksamitnym w dotyku matowym lakierem. I oto jest!
Wszystkim dziękuję za głosy, dzięki którym zajęłam drugie miejsce na podium :)







niedziela, 1 marca 2015

sesja to dobry czas na decu.....

....sczególnie wtedy gdy wszystkie egzaminy zaliczone :)
Konewka dostała nowe życie. Fiolet i zieleń, fiołki wiosenne, trochę patyny, reliefy i oto Ona






  Stołeczek- to prosta praca, całość motywu przyklejona w jednym kawałku, bejca lakier i już :)



i na koniec aniołek- inwalida. Dostałam go na zlocie od Olinty, ale w podróży stracił palce u stóp. Bo on gipsowy jest :) Troszkę go postarzyłam, posoliłam popatynowałam i wyszedł taki stareńki, zniszczony...



 
A to serducho już chyba pokazywałam kiedyś, teraz dokleiłam na nim aniołka, więc wklejam fotkę po liftingu :)





To tyle na dziś :) Dziękuję jeśli dotrwaliście do końca :)

czwartek, 8 stycznia 2015

Po długiej przerwie

Witam pięknie w Nowym Roku!
Dawno mnie tu nie było. Wirtualny świat zaniedbałam nieco na konto nauki :) Zachciało mi się studiów na stare lata :) No to wzięłam byka za rogi :) Teraz egzaminy, zaliczenia, nauka, praca to mój chleb powszedni- na decu twory czasu brakuje.
Ale wrzucę hurtem kilka prac, które zaczęłam na zlocie w październiku, a dokończyłam niedawno :)
Oto taca. Gazety i romby i transfery- to motyw przewodni. Wylakierowana satynowym matowym lakierem, świetna , aksamitna powierzchnia.


 Mniejsza taca- chlebak. Wewnątrz róże- mój ulubiony motyw, na zewnątrz koronkowy szablonik autorstwa mojej wspaniałej, niesamowicie zdolnej koleżanki Gosi . Trochę popękała mi masa do szablonów z Lidla, ale akurat na tym szabloniku- mozaikowym nie ma to wielkiego znaczenia :)




 Serducho z aniołkiem. Mieni się jak kameleon, a to za przyczyną wosków z Pentartu. Aniołek gipsowy, popatynowany i przyklejony do serducha.





Serduszko cementowe- to z użyciem pasty cementowej stamperyjnej, takie zimne, surowe.
Herbaciarka z fajnym motywem, który był troszkę za mały, musiałam go częściowo domalować. Dół- szablonik na bejcowanym drewienku.


i na koniec bombka. Królowa, bo jedyna :) A król jest przecież jeden :)




Dziękuję za uwagę :) Szczególnie tym, którzy wytrwali do końca tego przydługiego wpisu :)